Wymiana wymiennika – PET na aluminium

Wymiana wymiennika.

     Od dziś pracuje u mnie wymiennik GS. Wymiary takie same, powierzchnia płyt taka sama, ale materiał inny. Wcześniej miałem wymiennik typu GS-k, wykonany z płyt poliestrowych PET. Obecnie jest zainstalowany wymiennik aluminiowy. Według programów doboru wymienników, ma delikatnie mniejszą sprawność ok. 2%. Na dzień dzisiejszy jeszcze tego nie zauważyłem, ale za wcześnie na takie spostrzeżenia.

Przez ostatnie 4 tygodnie instalacja nie pracowała, więc potrzebuje kilku godzin, aż wszystkie kanały się nagrzeją, a cała instalacja ustabilizuję się w punkcie pracy.

Wrażenia z nowego wymiennika dość podobne. Paczka ponownie bardzo porządnie zapakowana. Obudowa wymiennika tak samo z blachy nierdzewnej. Kształt kanałów i rozstaw płyt taki sam. Do tego miejsca wszystko tak samo.

    Wizualnie zmieniło się to, że przez ten wymiennik nie widać światła z drugiej strony. Wymienniki GS-k są przeźroczyste, co powoduje, że widać wpadające światło z innego kanału. Tu tego nie ma.

Wymiennik GS

Wymiennik GS

Płyty wymiennika GS

Płyty wymiennika GS

Płyty aluminiowe bardzo delikatne. Pod tym względem wymienniki PET wypadają lepiej. Płyty aluminiowe, po naciśnięciu zachowują nowy kształt. Wymienniki plastikowe, wracały do poprzedniej formy. W odczuciu, wydaje mi się, że aluminiowe są delikatniejsze.

Łączenia płyt w tym wymienniku wyglądają tylko na zagniecione na zakładkach. Jest to tylko moje przypuszczenie, bo nie znam technologii łączenia jaką stosuje Klingenburg. W plastikach płyty były zgrzewane na zakładkach.

Łączenie płyt wymiennika aluminiowego GS

Łączenie płyt wymiennika aluminiowego GS

Łączenie płyt wymiennika aluminiowego GS - makro

Łączenie płyt wymiennika aluminiowego GS – makro

    Parę osób pytało dlaczego. Mój wymiennik plastikowy doznał kontuzji. Zakładka na zgrzewie odgięła się. Wystąpiło to na kilku kanałach. Z tego co udało mi się zauważyć, to jedna płyta jest wywinięta i robi coś w rodzaju kieszeni, a druga wchodzi w nią płaską krawędzią. Końcówka płyty z wywinięcia odgięła się i blokowała przepływ. Kiedy pierwszy raz to zauważyłem, było pod tą zakładką sporo szronu, a przepływ jako pierwszy blokował się w tym miejscu.

abc

Szare – płyta A

Czarne – płyta B

Czerwone – miejsce zgrzewu

Zielona strzałka – miejsce co i gdzie się odgięło

Odgięta zakładka

Odgięta zakładka

Odgięta zakładka - całość

Odgięta zakładka – całość

Zareklamowałem wymiennik u producenta. Musiałem go dostarczyć do Świdnicy. Po tygodniu dostałem wstępną ekspertyzę, że wymiennik jest szczelny. Wyjaśniłem, że nie reklamuję szczelności, ale odgięte końcówki płyt. Zwrotnie dostałem informację, że wada nie jest możliwa do usunięcia. Proponują mi, albo zwrot pieniędzy, albo nowy wymiennik.

Postanowiłem, że tym razem spróbuję tego z aluminium. Musiałem, niestety dopłacić różnicę między wymiennikiem plastikowym, a aluminiowym, ale tego akurat się spodziewałem.  Szczerze bardzo chwalę kontakt z Klingenburgiem. Spodziewałem się problemów i przepychanek. Firma jednak nastawiona jest na klienta i mimo, że jestem klientem okazjonalnym, nie kupuję kilkunastu wymienników miesięcznie, to bez najmniejszego problemu biorą odpowiedzialność za swoje produkty. W tym miejscu należy się bardzo duży plus.

    Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić, który jest lepszy. Prawdopodobnie nie będzie już tej zimy jakiś spektakularnych mrozów, ale może jeszcze coś się trafi. Jak pochodzi kilka miesięcy i przeżyje zamarznięcie, to będzie można coś powiedzieć.

Na chwilę obecną sprawność oscyluje 88-89 %

Pozdrawiam

GrzegorzM.

3 thoughts on “Wymiana wymiennika – PET na aluminium”

  1. hiarras@gmail.com

    Problem zamarznięcia wymiennika, starałem się podnieść, na forum Muratora. Nikt nie zareagował, kiedy napisałem że jest chyba najważniejszy problem, który może spowodować uszkodzenie wymiennika. Właściwie sam „mechanizm” wykrywania rozpoczęcia przemarzania. Jak pokazał Twój przykład, zbierające się skropliny w miejscu zgrzewu a następnie jej zamarznięcie powoduje uszkodzenie wymiennika. Kilka nie kontrolowanych zamarznięć i nawet zgrzewy zostaną uszkodzone. Najprawdopodobniej są wykonywane ultradźwiękowo, więc też mają swoją wytrzymałość.

    Wracają do wymiennika GS. Czy zakładki są w jakiś sposób zgrzewane? Jeżeli nie, to praktycznie jedno konkretne przemarznięcie, uszkodzi nieodwracalnie wymiennik.

    Pozdrawiam
    Arek (hiarras)

    1. GM Post Author

      Nie wiem czy są zgrzewane, nie widać tego. Też się obawiam, że rozleci się przy przemarznięciu. Jak zostanie trochę funduszy, to chyba zamówię jeszcze jednego GS-k tak na zapas i delikatnie go przerobię, aby uszczelnić te zgrzewy. Ale to w przyszłości.
      Pozdrawiam
      GrzegorzM

  2. Arek

    Dzisiaj przyszedł mój GS-K. Wydaje mi się że został zmodyfikowany sposób jego zgrzewania, w stosunku do Twojego. Muszę jeszcze to sprawdzić jakąś lupą, ale wygląda jak by nie było zakładki przy zgrzewie. Wyglądają jak by przylegały powierzchniami bez zawijania a szerokość zgrzewu to około 4mm.

Leave a Comment

Your email address will not be published.