Przepływomierz powietrza cz. 2

     Pierwsze dni z przepływomierzami powietrza w instalacji rekuperatora.  Niestety poświęciłem tymczasowo sygnały z czujników wilgotności. Nie mam jeszcze nowych płytek, a nie chciałem czekać, aż przygotuję i zainstaluję je razem z przepływomierzami. Z drugiej strony byłoby to za dużo zmian na jeden raz. Przy takich usprawnieniach stosuję metodę małych kroków. Mała zmiana i obserwacja czy wszystko jest ok. Jeżeli tak, działa jak należy, to następna.

      W kanałach głównych umieściłem przepływomierze turbinowe. Nie jest to może najdokładniejszy pomiar przy przepływie powietrza, ale na chwilę obecną, najtańszy. Do moich celów ważna jest informacja o różnicy przepływów. Sama wartość przepływu jest informacją drugorzędną. Aby zwiększyć dokładność, zmodyfikowałem delikatnie wirnik. Usunąłem blaszkę, która była przeciwwagą magnesu, a na jej miejsce wstawiłem mały magnesik. Waga taka sama, a dostałem dodatkowy impuls na obrót. Wpłynie to na zwiększenie rozdzielczości pomiaru.

Tak na szybko, aby zobaczyć czy działa to tak jak chcę, wypiąłem czujniki wilgotności i na tych żyłach puściłem impulsy z przepływomierzy. Funkcja zliczania ilości obrotów i ich wizualizacji,  podmienia wartość zmiennych wilgotności. Nie musiałem pisać procedury obsługi LCD i wysyłania danych na serwer. Na czas zabawy i obserwacji z przepływami mogę sobie na to pozwolić.

 

     Pierwsze spostrzeżenia jakie uzyskałem.

Przepływy ustawione przy pomocy pomiarów anenometrem, miały tendencje do dominowania nawiewu. Początkowo zakładałem, że suma przepływów na nawiewach, będzie mocno zbliżona do całkowitego przepływu. Niestety wyniki się „rozjechały”.  Podejrzewam, że jest to spowodowane mniejszymi oporami  na układzie nawiewu. Kiedy dokonywałem pomiaru, dławiłem przepływ w danym punkcie. Sam pomiar wpływał na wartość mierzoną. Kiedy przykładałem anenometr blokowałem przepływ, a powietrze było przepychane do innych nawiewów.

Z wywiewem sprawa jest trochę inna. Gdybym  posiadał podobny układ na wywiewie, bilans byłby poprawny. W moim przypadku ssanie ma większe opory. Dodatkowe dławienie anenometrem nie miało, aż tak dużego wpływu na wartość przepływu.

Jeżeli ktoś mierzy anenometrem pojedyncze punkty instalacji, powinien uwzględnić różnice w oporach między stronami nawiewu do wywiewu. Ewentualnie delikatnie odjąć wysterowanie strony z mniejszymi oporami.

     Drugie spostrzeżenie.

Dotyczy zmieniającego się przepływu wraz z dużą zmianą wilgotności. Podczas kąpania, wilgotność powietrza potrafi podskoczyć na wywiewie, o kilkanaście punktów procentowych.  Ciekawe jest to, że wraz ze wzrostem wilgotności, przepływ wywiewu spada.

Wykres przepływu powietrza przy zmieniającej się wilgotności

Na wykresie linia czerwona przedstawia przepływ na wywiewie, niebieska – nawiew. Na osi X umieszczone są kolejne próbki pomiarowe. Pomiar dokonywany co minutę.

W okolicach 70 próbki zacząłem się kąpać, co podnosiło wilgotność. Pierwszy raz jak zaobserwowałem ten spadek, uznałem go za błąd pomiaru. Skok przepływu (ok 85 próbka) był spowodowany włączeniem procedury wietrzenia w centrali rekuperatora.

Następnym razem będę musiał sprawdzić anenometrem, czy faktycznie przepływ w łazience tak mocno spada. Podejrzewam, że jest to spowodowane użyciem filtrów F7. Woda w postaci mgły, zostaje wciągnięta i osadza się na macie filtracyjnej. Może to powodować chwilowe zatkanie filtra. Jeśli potwierdzi się taki spadek, początkowo będę musiał uwzględnić inne nastawy wentylatorów, podczas wietrzenia. W przyszłości układ ma sam „w locie” korygować przepływ tak aby zrównać wywiew do nawiewu.

 

Plan na następne dni. Dopisanie procedury auto-adaptacji tak, aby centrala reagowała na zmieniające się warunki pracy. Układ będzie korygował nastawy, aby różnica między przepływami dążyła do zera.

 

Pozdrawiam

GrzegorzM

 

Leave a Comment

Your email address will not be published.